Wielu inwestorów, szukając oszczędności w dobie rosnących cen energii, zadaje sobie to samo pytanie: „Czy warto zamontować większy zestaw solarny, aby wspomagać ogrzewanie domu?”. Jako praktyk, który od lat serwisuje i montuje instalacje w całej Wielkopolsce, odpowiem krótko i szczerze: Zazwyczaj nie ma to sensu ekonomicznego.
Dlaczego tak uważam? Pozwólcie, że wyjaśnię to na przykładzie „z życia”.
Pułapka „przewymiarowania” – historia 5 kolektorów
Niedawno serwisowałem instalację u klientki, której przedstawiciel handlowy obiecał darmowe ciepło w domu. Zamontowano 5 kolektorów słonecznych Hewalex KS2000 i ogromny zasobnik kombinowany 500 litrów. Efekt?
- Zimą: Przy krótkim dniu i zachmurzeniu, 5 paneli produkuje niemal tyle samo energii co 2… czyli prawie nic w skali potrzeb grzewczych budynku.
- Latem: To prawdziwy koszmar dla instalacji. Rodzina (2 osobowa!) nie jest w stanie zużyć tak ogromnej ilości energii, zatem glikol co chwilę się przegrzewa (stagnacja), naczynia przeponowe pracują na granicy wytrzymałości, a płyn solarny degraduje się znacznie szybciej niż przy instalacji dobranej odpowiednio do potrzeb.
Klientka zamiast oszczędności, zyskała „abonament” na serwis co dwa sezony. W rezultacie, posiada ona świetne kolektory Hewalex (górna półka na rynku) ale dobrane prawidłowo tylko dla kieszeni sprzedawcy, a nie inwestorki.
Kiedy kolektory do CO mają sens? (Wyjątek: Basen lub duży odbiór ciepła latem)
Wspomaganie centralnego ogrzewania solarami ma sens tylko w przypadku, jeśli posiadasz basen lub stały, odpowiednio duży odbiór ciepła latem. Wtedy wszystkie nadwyżki energii „utylizujesz”, grzejąc wodę w basenie lub innym odbiorniku. W okresach przejściowych (wiosna/jesień), kiedy nie korzystasz z kąpieli, możesz przekierować to ciepło do podłogówki, co faktycznie daje realny zysk. Bez basenu – tworzysz sobie problem, którego nie da się łatwo rozwiązać – pozostają sposoby związane z odpowiednim sterowaniem i próbą ratowania się np. stale włączoną latem funkcją urlopową w sterowniku solarnym, która uruchamia pompę obiegową w nocy żeby wychłodzić zbiornik CWU do ustalonej temperatury.
Moja rekomendacja: Złoty środek
Zamiast inwestować 10, 15 czy 20 tysięcy złotych więcej w przewymiarowany układ solarny do CO, proponuję rozwiązanie znacznie bardziej logiczne i „zgodne ze sztuką”:
- Zestaw solarny tylko do CWU: Optymalne 2-3 panele, które pokryją Twoje zapotrzebowanie na ciepłą wodę przez 70-80% roku.
- Powietrzna pompa ciepła do wody: Zaoszczędzone pieniądze lepiej zainwestować w małą pompę ciepła dedykowaną tylko do CWU. W pochmurne dni, kiedy solary „śpią”, pompa dogrzeje wodę ułamkiem kosztów grzałki elektrycznej czy kotła gazowego.
- Dołożenie różnicy z kosztów inwestycji do powietrznej pompy ciepła do ogrzewania i CWU: Jeżeli myślisz nad dużą instalacją solarną, lepiej zrobić mniejszą i różnicę doinwestować w dobrą powietrzną pompę ciepła do ogrzewania budynku i CWU (np. Samsung).

Podsumowanie
Nie daj się nabrać na marketingowe hasła o „darmowym ogrzewaniu z słońca” w naszym klimacie. Kolektory słoneczne to genialne urządzenia, pod warunkiem, że są dobrane do Twoich realnych potrzeb, a nie do wielkości dachu.
Dla kolektorów słonecznych kluczowa jest dobowa, cykliczna powtarzalność zapotrzebowania na ciepło – dlatego najlepiej sprawdzają się one właśnie przy przygotowaniu ciepłej wody użytkowej. Z tego powodu, poza domami jednorodzinnymi, po zestawy solarne najchętniej sięgają obiekty komercyjne i inwestycje o dużym i stałym zużyciu CWU, gdzie słońce realnie pracuje na szybki zwrot z inwestycji.
Masz wątpliwości, czy Twój projekt instalacji nie jest przesadzony? Zapraszam do kontaktu – pomogę Ci dobrać rozwiązanie, które będzie zarabiać na siebie, a nie generować koszty serwisu.

















Dodaj komentarz