Ilość instalacji solarnych w Polsce ciągle rośnie. Co prawda tempo budowy nowych nie jest już tak duże jak jeszcze 7-12 lat temu kiedy fotowoltaika nie była tak popularna i można było w miarę prosty sposób uzyskać dofinansowanie na taką instalację. Te właśnie pracujące instalacje wymagają lub będą wymagały jakiegoś serwisu – wynikające z różnej jakości montażu (zwłaszcza w projektach grupowych) oraz zmęczenia / zużycia materiału.
Robiąc serwisy, widzę jakie awarie zdarzają się najczęściej. Są to:
- Wyciek płynu solarnego – ubytek glikolu spowodowany nieszczelnością. Uszczelki w instalacji muszą wytrzymać duży zakres temperatur – od mrozu zimą po przegrzanie latem z powodu maksymalnego wygrzania zasobnika lub awarii prądu w słoneczne południe, kiedy temperatury +140 stopni celsjusza nie są niczym niezwykłym. Dodatkowo, uszczelki tracą wraz z czasem swoje właściwości, robią się „plastikowe” i przez to nie trzymają ciśnienia glikolu.
- Uszkodzenie naczynia przeponowego. Membrany w naczyniach przeponowych pracujące (uginające się) przez cały okres eksploatacji często po tym okresie (powyżej 7 lat) nie wytrzymują i pojawia się nieszczelność polegająca na przelaniu glikolu na stronę powietrza i najczęściej zapowietrzeniu się instalacji. Jedynym rozwiązaniem wtedy jest wymiana naczynia przeponowego na nowe i ponowne napełnienie instalacji.
Objawem w obydwu przypadkach bardzo często jest alarm w sterowniku i zgłoszenie „błędu przepływu”. Do tego również w zależności od rodzaju usterki może wystąpić spadek ciśnienia glikolu widziany na manometrze.
Z doświadczenia wnioskując, najlepszym rozwiązaniem po kilku – kilkunastu latach pracy jest wykonanie tzw. pełnego serwisu instalacji solarnej.
Wymieniamy wtedy wszystkie uszczelnienia instalacji, które powinny zachować swoje właściwości przez następne 10 lat.
Do tego montujemy nowe naczynie przeponowe – stare z pewnością ulegnie uszkodzeniu (zwłaszcza jeżeli jest skierowane króćcem przyłączeniowym w górę) a my chcemy mieć gwarancję bezawaryjnej pracy przez kolejne kilka lat.
Dalej, sprawdzam i naprawiam „słabe punkty” instalacji, czyli ślady wycieków z gwintów, odpowietrzniki itp.
Ostatnią rzeczą jest wymiana płynu solarnego, jeżeli po sprawdzeniu refraktometrem i wizualnie okaże się że trzeba go wymienić. Nie jestem zwolennikiem wymiany płynu za wcześnie – np. po 5 latach bardzo rzadko okazuje się że trzeba go wymienić i nie ma sensu generować kosztów. Zwykle najlepiej to zrobić po 10-12 latach.
Po całej operacji ponownie napełniamy i odpowietrzamy układ specjalną pompą do układów solarnych.
Po tak wykonanym serwisie który często zajmuje kilka dobrych roboczogodzin instalacja powinna bezawaryjnie pracować przez następne kilka lat.
Zdarzają się natomiast jeszcze rzadsze usterki, takie jak np. Uszkodzenie sterownika lub po prostu chcemy go wymienić na nowszy. W przypadku uszkodzenia elektroniki jestem w stanie taki sterownik naprawić jeżeli będzie to ekonomicznie uzasadnione, w przeciwnym wypadku najlepszą opcją jest wymiana sterownika, a jest w czym wybierać.
Jeśli zauważyłeś którąś z tych usterek u siebie, zapraszam do skorzystania z profesjonalnego serwisu kolektorów słonecznych w Wielkopolsce


















Dodaj komentarz