Naczynie przeponowe (wzbiorcze) to czerwona, niebieska, biała lub czasem szara „bańka”, którą znajdziesz w każdej kotłowni, przy pompie ciepła, zasobniku CWU czy instalacji solarnej. Choć wygląda niepozornie, pełni kluczową funkcję – przyjmuje na siebie nadmiar objętości wody lub glikolu, gdy ciecz rozszerza się lub kurczy pod wpływem temperatury.
Kiedy naczynie działa źle, ciśnienie w instalacji zaczyna gwałtownie skakać, kapie z zaworu bezpieczeństwa, a w skrajnych przypadkach może dojść do poważnej awarii.
Jakie ciśnienie powinno w nim panować i jak samemu zdiagnozować, czy nadaje się do wymiany? Rozłóżmy to na czynniki pierwsze.
Jakie powinno być ciśnienie poduszki powietrznej?
Wewnątrz naczynia znajduje się gumowa membrana (worek), która dzieli naczynie na dwie części: w jednej jest woda/glikol z instalacji, a w drugiej sprężone powietrze (lub azot), które działa jak poduszka amortyzująca.
Ciśnienie poduszki powietrznej (mierzone na sucho, bez ciśnienia wody) powinno być niższe niż docelowe ciśnienie medium grzewczego w instalacji. Zazwyczaj przyjmuje się, że powinno być ono o 0,2 do 0,5 bara niższe niż ciśnienie statyczne instalacji. Wtedy przy odpowiednio ustawionym ciśnieniu wody grzewczej membrana naczynia przeponowego jest już wstępnie ugięta i może pracować przy zmianach temperatury w instalacji.
Wyjątek: Instalacje solarne (kolektory słoneczne)
Przy układach z kolektorami słonecznymi zakres temperatur jest ogromny – od głębokich zimowych mrozów do letnich upałów. W solarach ciśnienie wstępne naczynia najlepiej ustawić o 0,5 – 0,6 bara niższe niż ciśnienie napełnienia. Dlaczego? Ponieważ w przypadku dużego mrozu i lodowatej instalacji potrzebna jest znacznie większa kompensacja zmiany objętości kurczącego się glikolu. Instalacje centralnego ogrzewania (C.O.) pracują w znacznie węższym oknie temperaturowym.

Szybka diagnoza: Jak sprawdzić, czy naczynie jest sprawne?
Jako doświadczony instalator, podczas każdego przeglądu okresowego kotłowni obowiązkowo sprawdzam stan naczyń przeponowych. Ty również możesz przeprowadzić prosty test za pomocą zwykłego samochodowego wentylka (zaworu Schradera), który znajduje się pod plastikową zaślepką naczynia.
Oto dwa najczęstsze scenariusze awarii:
Scenariusz 1: Brak ciśnienia (Ucieczka powietrza)
Odkręcasz kapturek, wciskasz iglicę wentylka i… zupełna cisza. Nic nie syczy, nic nie leci.
- Co to oznacza? Najczęściej oznacza to, że ciśnienie z czasem spadło do zera przez nieszczelny wentylek lub mikropory. Naczynie jest całe zalane wodą. W takim wypadku instalację trzeba zrzucić z ciśnienia, a naczynie dopompować pompką do prawidłowej wartości. Jeśli po krótkim czasie sytuacja się powtórzy – wentyl lub całe naczynie jest do wymiany.
Scenariusz 2: Pęknięta membrana (Naczynie do wymiany!)
Wciskasz iglicę wentylka, a stamtąd zamiast powietrza zaczyna pryskać woda (lub różowy/niebieski glikol). Dodatkowo pukasz w naczynie i słyszysz głuchy dźwięk, a cała bańka wydaje się niesamowicie ciężka.
- Co to oznacza? Guma w środku pękła (została przebita). Medium grzewcze przedostało się do komory powietrznej. Takie naczynie całkowicie straciło swoje właściwości i nadaje się wyłącznie do wymiany.
Ku przestrodze: Pęknięta membrana sprawia, że naczynie w 100% napełnia się cieczą. Taka „bańka” potrafi ważyć kilkadziesiąt kilogramów! W swojej karierze widziałem już przypadki, gdzie tak ciężkie, uszkodzone naczynia potrafiły dosłownie wyrwać kołki montażowe ze ściany i wisieć na rurce połączeniowej z instalacją
Uwaga: Poważne niebezpieczeństwo w wodzie, czyli naczynie C.O. zamiast C.W.U.
Podczas moich audytów i serwisów w kotłowniach niezwykle często spotykam jeszcze jeden, zatrważający błąd montażowy. Chodzi o montaż naczynia przeponowego przy zasobniku ciepłej wody użytkowej (C.W.U.).
Do wody, którą myjesz zęby, bierzesz prysznic czy nawet pijesz, musi być zastosowane specjalne naczynie z atestem higienicznym (najczęściej w kolorze białym lub niebieskim). Guma w takim naczyniu jest dopuszczona do kontaktu z żywnością i nie wydziela do wody żadnych toksycznych substancji.
Niestety, niektórych „fachowców” nie zatrzymuje nawet wielki napis „NON POTABLE” (woda niezdatna do picia) oraz wyraźny symbol przekreślonego kranu na obudowie. Pakują na obieg C.W.U. naczynia przeznaczone do zamkniętych układów centralnego ogrzewania (C.O. – najczęściej czerwone).
- Czym to grozi? Oprócz tego, że guma naczynia C.O. reaguje z wodą użytkową i ją skaża (co może prowadzić do zatrucia lub złego samopoczucia z niewiadomych przyczyn), to w takich naczyniach woda stoi w miejscu. Stagnacja wody w połączeniu z temperaturą panującą w kotłowni to idealny przepis na bombę biologiczną i błyskawiczny rozwój groźnych bakterii Legionella.
Podczas każdego serwisu bezwzględnie sprawdzam, czy naczynia w Twojej kotłowni mają odpowiednie atesty i są bezpieczne dla zdrowia Twojej rodziny. Jeśli masz w domu „czerwoną bańkę” wpiętą pod zasobnik czystej wody – daj znać, trzeba to jak najszybciej wymienić dla Waszego bezpieczeństwa!
Dla maksymalnie wymagających: Naczynia przepływowe (Standard Premium)
Jeśli budujesz dom bezkompromisowo i chcesz całkowicie, w 100% wyeliminować ryzyko stagnacji wody, istnieje rozwiązanie jeszcze bezpieczniejsze niż standardowe naczynie do C.W.U. Mowa o naczyniach przeponowych przepływowych (takich jak np. Reflex Refix DD).

To technologia wciąż rzadko spotykana na polskich budowach (ze względu na wyższą cenę samego naczynia i specjalnej armatury – zawór FlowJet), ale montowana w systemach najwyższej klasy. Jak to działa? Zwykłe naczynie C.W.U. jest wpięte „ślepo” w rurociąg – woda do niego wchodzi i wychodzi tym samym otworem tylko podczas zmian ciśnienia. W naczyniu przepływowym, dzięki specjalnemu trójnikowi ze sterowaniem przepływu, każde odkrócenie kranu w domu zmusza świeżą wodę z sieci do przejścia przez wnętrze naczynia. Woda jest w nim nieustannie wymieniana i płukana, co daje absolutną gwarancję braku jakichkolwiek warunków do rozwoju bakterii Legionella. To opcja dla inwestorów, którzy szukają rozwiązań bezdyskusyjnie najlepszych na rynku.
Podsumowanie
Prawidłowe ciśnienie w naczyniu wzbiorczym to gwarancja stabilnej pracy pompy ciepła, kotła czy solarów. Jeśli zauważyłeś, że wskazówka manometru w Twojej kotłowni „szaleje” podczas startu ogrzewania – nie czekaj, aż naczynie odpadnie od ściany lub zaleje Ci podłogę.
Dbaj o bezpieczeństwo swojego domu. Podczas każdego serwisu, który u Was wykonuję, precyzyjnie sprawdzam i reguluję ciśnienie we wszystkich naczyniach przeponowych. Zapraszam do kontaktu mieszkańców Jarocina, Śremu, Krotoszyna i całej wielkopolski.


















Dodaj komentarz