Czy kocioł o mocy 49 kW może grzać gorzej niż mały piecyk w domku letniskowym? Tak, jeśli przez lata nikt do niego nie zaglądał. Przedstawiamy kulisy renowacji instalacji w Poznaniu, która była o krok od poważnej awarii.

Stan zastany: „Jakoś to działało”
Często słyszymy od klientów: „Panie, przecież piec stoi i grzeje”. Jednak po otwarciu komory spalania i tylnej części wymiennika w kotle SAS Bio Solid 49 kW, obraz był jasny:
- 5 lat bez czyszczenia: Tylne kanały spalinowe, przez które ciepło powinno trafiać do instalacji, były niemal całkowicie niedrożne. Zamiast ogrzewać budynek, kocioł ogrzewał atmosferę przez komin.

- Nieszczelności: Zgniecione sznury drzwiczek i sparciała uszczelka klapy zasobnika powodowały, że spaliny cofały się do kosza z paliwem. Efekt? Okopcony zasobnik, ryzyko pożaru i zadymiona kotłownia przy każdym rozpalaniu.

- Urwane elementy palnika: Klapka kierująca powietrze z wentylatora, która jest zarazem pojemnikiem na popiół leżała z boku kotła. Kocioł nie miał możliwości rozpalenia się, gdyż nie miało co kierować powietrza do spalania na ruszt. Dopiero to skłoniło użytkownika kotła do szukania serwisanta.

Nasza interwencja: Detale, które robią różnicę
W serwisie stawiamy na rozwiązania, które ułatwiają życie użytkownikowi. Urwane śruby palnika trzeba było od nowa odwiercić i przegwintować gwintownikiem M6. W to miejsce zostały zamontowane śruby (oczka) M6. Dlaczego? Aby użytkownik mógł podczas czyszczenia odkręcić je ręką, bez szukania kluczy, i regularnie dbać o czystość palnika.
Dodatkowo:
- Pełne czyszczenie wymiennika: Usunięcie nagarów przywróciło sprawność wymiany ciepła.
- Wymiana uszczelnień: Kocioł odzyskał szczelność, a dym przestał trafiać tam, gdzie go nie powinno być.
- Uzupełnienie płynu niezamarzającego: Przywróciliśmy odpowiednie ciśnienie w układzie.
Diagnoza hydrauliczna: Potencjał do poprawy
Sama naprawa kotła to połowa sukcesu. Podczas serwisu zauważyliśmy poważne błędy w instalacji:
- Za mała pompa: Przy rurach stalowych 54 mm, obecna pompa DN25 jest zbyt słaba. Płyn nie krąży z odpowiednią prędkością, co drastycznie obniża wydajność ogrzewania oraz sam odbiór ciepła z kotła – przez zbyt mały przepływ wymiennik kotła nie jest prawidłowo opływany medium grzewczym. Generalnie, ktoś wykonał przejście z 2 cali na 1 cal i z powrotem.
- Brak ochrony powrotu i zaworu DBV: Kocioł pracuje „na ostro”, co naraża go na korozję niskotemperaturową i brak bezpieczeństwa w razie przegrzania.
- Ocynk w instalacji grzewczej: Klasyka gatunku w wykonaniu „Mirków instalatorów”.
- Brak separatora magnetycznego: Dzisiaj to standard w instalacji, tu go zabrakło.

Wnioski: Regularny serwis to nie koszt, to oszczędność paliwa i Twojego bezpieczeństwa. Ten kocioł odzyskał życie, ale przed nami jeszcze modernizacja kotłowni, by w pełni wykorzystać moc 49 kW a ponadto przywrócić możliwość bezpiecznego użytkowania i eksploatacji kotła oraz zachować gwarancję.



















Dodaj komentarz